sobota, 30 czerwca 2012

Puchar Kontynentalny w Stams.

Dziś w austriackim Stams został zainaugurowany Letni Puchar Kontynentalny. To były zawody szczególne bowiem po raz pierwszy w skakano w nowych obcisłych kombinezonach. Każdy kibic skoków czekał z olbrzymim napięciem na pierwsze zawody, będąc ciekawym jakie rozwiązanie one przyniosą.


Konkurs wygrał Kanadyjczyk Mackenzie Boyd Clowes oddając w pierwszej serii najdłuższy skok konkursu (110,5 m). Drugie miejsce zajął nasz rodak Dawid Kubacki oddając z kolei najdłuższy skok drugiej serii (110 m) i po raz kolejny udowodnił że im jest cieplej tym lepiej skacze, a trzeci był doświadczony Austriak Wolfgang Loitzl, który powoli zmierza ku końcowi swojej długiej i bogatej w sukcesy kariery. Każdy się zastanawiał jak nowe kombinezony wpłyną na formę skoczków, ich odległości, i jak będą wrażliwe na wiatr. Ciężko teraz wyciągnąć jakiekolwiek sensowne wnioski, ale widać ze skoczkowie bazujący na technice lotu czyli Miętus, Murańka i Norwegowie skakali bardzo słabo. O ile Skandynawowie często latem skaczą kiepsko (chociaż nawet bez formy powinni być choćby w trzeciej dziesiątce albo blisko punktów) to wyniki naszych mogą niepokoić. Oby się okazało że to głównie przygotowania do zimy spowodowały ich słabe skoki, a jak nie to mam nadzieję że się szybko do nowego sprzętu przystosują. Miejsca na podium Loitzla i Kubackiego świadczą że skoczkowie o mocnym odbiciu i wysokim torze lotu nic nie stracili a nawet zyskali i to oni powinni przynajmniej podczas letnich konkursów grać pierwsze skrzypce. Ciężko stwierdzić jak kombinezon wpływa na odległość ale jednak rozbieg był ustawiony nieco wyżej niż rok temu a wiatr wg protokołu z zawodów wiał podobnie jak rok temu czyli głównie pod narty. Co do wiatru, to tym bardziej nie możemy stwierdzić jaki ma wpływ na skok. Gdyby podczas konkursu obowiązywał system kompensacji za wiatr, jak było planowane przed kongresem FIS by wprowadzić system przeliczników podczas zawodów PK, to byśmy coś więcej na ten temat wiedzieli bo przynajmniej byśmy widzieli jaki skoczek ma wiatr. A tak musimy czekać do LGP w Wiśle. Ogólnie zawody nie wiele nam powiedziały, chyba pierwszymi naprawdę miarodajnymi zawodami będzie inauguracja Pucharu Świata w Lillehammer.

1 komentarz:

  1. Nie ma co się martwić, z jednej strony stracimy Miętusa, ale sporo zyskają M. Kot, Kubacki, Żyła i być może Stoch. To dopiero pierwsze w miarę poważne zawody w tym sezonie, spokojnie poczekajmy z ocenami do końca LGP, a najlepiej do marca :D

    OdpowiedzUsuń