niedziela, 1 lipca 2012

Mistrzostwa Europy w lekkoatletyce za nami.

Dziś zakończyły się rozgrywane w Helsinkach mistrzostwa Europy w lekkoatletyce. Postanowiłem zamieścić krótkie podsumowanie tej imprezy.

Mistrzostwa rozegrano po dwóch latach przerwy, a nie jak zwykle było po czterech, dzięki czemu ME będą rozgrywane w takim samym odstępie jak MŚ. Nie wiem czy to dobry pomysł rozgrywanie tak dużej imprezy w sezonie olimpijskim, bowiem wielu zawodników albo te zawody odpuszcza albo przyjeżdża w nie najwyższej formie. Brak części zawodników z czołówki, ich nie najlepsze przygotowanie i często kiepskie warunki atmosferyczne dały całościowo niski poziom mistrzostw a w niektórych konkurencjach wręcz żenująco słaby. Np w biegu na 200 metrów mężczyzn brązowy medal dawał czas gorszy niż uzyskał trzeci zawodnik Mistrzostw Polski! A w finale 400 m mężczyzn tempo było podobne jak na ME w 2002 r... w hali. Jednak było kilka bardzo wartościowych wyników. Jednym z takich rezultatów był wynik Francuza Renaud Lavillenie w skoku o tyczce 5.97 i będzie w Londynie bardzo ciężko go pokonać. Również dobry wynik osiągnął Niemiec kulomiot David Stoerl. 21,59 to wynik lepszy niż uzyskali trzej ostatni mistrzowie olimpijscy i Tomek Majewski będzie miał ciężkiego rywala. Co do naszych sportowców, biorąc pod uwagę że zabrakło kilku naszych gwiazd czyli wspomnianego wcześniej Majewskiego, Piotra Małachowskiego czy rewelacji tego sezonu Pawła Fajdka to nasi wypadli nieźle. Zdobyli 4 medale, 1 złoty i 3 brązowe. Anita Włodarczyk wygrała pewnie oddając 5 najdłuższych rzutów w konkursie. Medale zdobywali też Artur Noga który wyrównał rekord Polski Artura Kohutka, nieśmiertelny i niezniszczalny Szymon Ziółkowski, który już rzucał na międzynarodowym poziomie kiedy wielu z jego obecnych rywali wchodziło pod stół na stojąco, zdobył wreszcie medal Mistrzostw Europy a także największa niespodzianka czyli nasze dziewczyny ze sztafety 4x100. Generalnie nasi sportowcy wypadli pozytywnie, niektórzy mogli wystartować lepiej ale nie ma co narzekać.

6 komentarzy:

  1. W samej lekkoatletyce mamy kilka poważnych szans na medal w Londynie.. Włodarczyk, Rogowska, Małachowski, Majewski, Lewandowski, Kszczot, szkoda, że Wojciechowski ma takie problemy ze zdrowiem.. na pewno doczekamy się jakichś niespodzianek - Glanc, Tymińska, Noga, Hoffman, Michalski, Fajdek, Ziółkowski, sztafety .?
    Zobaczymy, zmagania lekkoatletów będę śledził z największym zainteresowaniem..

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna ciekawostka z 200- metrowcami ;-)
    Możemy spokojnie mówić, że jesteśmy sprinterską potęgą, a te mistrzostwa po prostu sobie olaliśmy ;-) ha ha

    OdpowiedzUsuń
  3. @Talar Hoffman niestety cały czas bez olimpijskiego minimum. Ma jeszcze tydzień na zrobienie. Mnie ciekawi oszczepnik Osewski. MP i ME totalna klęska a życiówka jaką uzyskał to poziom światowy i chyba się do tego nie zbliżył. Sztafeta 4x100 mężczyzn nie pokazała jeszcze swojego potencjału z powodu zgubienia pałeczki ale o medal będzie ciężko. Innym sztafet nie widzę bo dojdą wszelkiej maści Amerykanie, Nigeryjczycy, Jamajczycy,czy inne wyspy Bahama. Fajdek jest tak regularny że musiałby nadejść jakiś kryzys formy by medalu i obym nie wykrakał.

    OdpowiedzUsuń
  4. No bez przesady Emil. Te ME były słabe. Uratowały nas tylko gwiazdy czyli Włodarczyk, Noga i Ziółkowski. Było za dużo wyników słabych i tragicznych. Bochenek czy skoczkinie w dal, to była straszna żenada. Podobnie Osewski. Większość reprezentacji nie wystawiło najlepszych zawodników i nasi rezerwowi powinni podjąć walkę z rezerwami innych - tak jednak nie było. Choćby Noga był trzeci, ale trzech lepszych brytyjskich płotkarzy szykuje sie na IO. WB zdobyła bodaj 7 medali, a przyjechała tu mega rezerwami. Te ME nie są żadnym wyznacznikiem, bo trzeba by analizować ilu zawodników nie przyjechało. Pozytywne niespodzianki to Hoffmann, sprinterki 4x100 i ewentualnie Urbanek, Jaszczuk, Kiecana, Noga i chyba tyle.

    OdpowiedzUsuń
  5. @HKS A ile medali typowałeś? :) Nie no rewelacji nie było ale poza sztafetą 4*400 i drugą męską 4*100 nie widziałem nikogo kto mógłby jeszcze zdobyć medal. Bo mi generalnie większej różnicy nie robi czy taka Dobija zajmie 7 miejsce w finale czy 15 w eliminacjach. No może jej to robi bo tak pewnie dostanie te 1500 zł stypendium ale to tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawie każdy mógł zdobyć medal, bo wszyscy przyjechali z minimami (poza jakimiś jednostkami) i choćby 2,28 Kiecany dałoby medal. Na prawdę poziom poza kilkoma wyjątkami był słaby, a kompromitację na 1500 metrów (Nowicki w finale trochę uratował sprawę, ale na 5 reprezentantów 4 poniosło klęskę), występ Bochenka czy skoczkiń w dal, to aż szkoda komentować.

    Tutaj nie chodzi o to ile medali mogliśmy zdobyć bo jakie to ma znaczenie? Tutaj chodzi o to, że w rezerwowych ME ratują nas tylko zachodzące gwiazdy (Ziółkowski) i obecne gwiazdy potrzebujące jak najwięcej startów po kontuzjach (Włodarczyk, Noga). Te ME to nie jest żaden większy powód do analiz. A jeśli już to trzeba by brać każda konkurencję z osobna bo choćby skok wzwyż i skok o tyczce mężczyzn to dwie inne ligi na tych ME.

    OdpowiedzUsuń